Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inne. Pokaż wszystkie posty
środa, 12 września 2012
Jeszcze się kuruję....końca nie wdać......
Niedługo minie pół roku, jak się rozchorowałam.Leczę się, byłam na wielu turnusach rehabilitacyjnych i końca nie widać. Mam już dość tej mojej choroby...ale jeszcze nie zapłakałam z niemocy, tylko mi żal,ze nic nie robię.Dziękuję za komentarze, słowa pocieszenia i za pamięć .
sobota, 4 lutego 2012
Ble.........ble............ble...........
Z moją chorobą trafiłam na okres świąteczny. noworoczny i Święto Trzech Króli i to wieczne czekanie.............,na wszystko!!!!!!!!!!!!Miałam równo pojechać, ale ciężko pisze mi się, ręka lewa mało posłuszna, spadam pooglądać Wasze blogi.
piątek, 3 lutego 2012
Leczenie.............
Na kardiologii leżałam 3 dni i mimo że serce moje mnie zawodziło na każdym kroku [takie wyeksploatowane , o czym nie wiedziałam bo nigdy na nie nie narzekałam to i nie leczyłam się] to czułam się na tej kardiologii bardzo komfortowo!!!!!!!! No od następnego dnia przewożą mnie na ODDZIAŁ Neurologii. a[ z tego co wiem to dopiero się dowiem po po pielęgniarka przychodzi do pracy i co ma powołanie do zawodu wspólnego Z BYCIEM PO PROSTU CZŁOWIEKIEM]
wtorek, 24 stycznia 2012
Bardzo chora,ale nie poddaję się........
W drugi dzień Świąt dostałam małpiego rozumu , co skończyło się koronografią. doba walki o życie, bo ta moja koronacja\ to w następstwie zawał i udar Kurcze ale się nasłuchałam i napatrzyłam po tej drugiej stronie
piątek, 23 grudnia 2011
Wesołych Świąt!
ŻYCZEŃ TYSIĄCE NA BOŻE NARODZENIE
I NOWY ROK 2012
NIEUGIĘTEJ WOLI,
PRAWDZIWEJ DUCHOWEJ SIŁY,
MIŁOŚCI I SERC CZYSTOŚCI.
życzy Dasia
Biała Armia.......
Jednak jest...długo oczekiwany...biały......bardzo się cieszę, bo po pierwsze zrobiło się jasno, po drugie przykryło śmieci u sąsiada, po trzecie jestem przygotowana do odśnieżania.....
Tak więc to co widać za oknem....
zawisły więc moje ozdoby śnieżne w oknie....
Biała Armia gotowa do boju......
Tak więc to co widać za oknem....
zawisły więc moje ozdoby śnieżne w oknie....
Biała Armia gotowa do boju......
środa, 7 grudnia 2011
Mikołaj...podsumowanie......
W tym roku domowy Mikołaj miał mnie głęboko w....nosie ;)
Dziś bunt na pokładzie i nie będzie obiadu...tylko odgrzewki, a co!
Przyniósł mi tylko to:
Mało tego..był tylko pośrednikiem, bo czekoladkę i popitkę podała moja koleżanka , kuleczkę czekoladową ponoć dostał mój M!. No tak mnie potraktował . Od dziś wcale nie będę się starać, po co?
Druga koleżanka podarowała mi taka maskoteczkę (ale klamerkę mam sobie sama przykleić, no i dobrze, bo ona kleiła jak dla leworęcznych, a ja sobie przykleję dla praworęcznych ;))
Dla poprawienia humoru sama sobie zrobiłam "MIKOŁAJA", wybrałam w aptece za punkty krem - odmładzająca kuracja przeciwzmarszczkowa z kawiorem (luksus!!!) Zredukuję głębokie zmarszczki, poprawię strukturę i gęstość skóry, skoryguję kontur twarzy ... ??????
I w ten oto sposób wkradł się kryzys do Święta Mikołajkowego. Oszczędność na całej linii.
Tak odmłodzona wkraczam powoli w okres prezentów pod choinką, może się M! opamięta, poza tym będzie miał mnie "młodszą"!
Dziś bunt na pokładzie i nie będzie obiadu...tylko odgrzewki, a co!
Przyniósł mi tylko to:
Mało tego..był tylko pośrednikiem, bo czekoladkę i popitkę podała moja koleżanka , kuleczkę czekoladową ponoć dostał mój M!. No tak mnie potraktował . Od dziś wcale nie będę się starać, po co?
Druga koleżanka podarowała mi taka maskoteczkę (ale klamerkę mam sobie sama przykleić, no i dobrze, bo ona kleiła jak dla leworęcznych, a ja sobie przykleję dla praworęcznych ;))
Dla poprawienia humoru sama sobie zrobiłam "MIKOŁAJA", wybrałam w aptece za punkty krem - odmładzająca kuracja przeciwzmarszczkowa z kawiorem (luksus!!!) Zredukuję głębokie zmarszczki, poprawię strukturę i gęstość skóry, skoryguję kontur twarzy ... ??????
I w ten oto sposób wkradł się kryzys do Święta Mikołajkowego. Oszczędność na całej linii.
Tak odmłodzona wkraczam powoli w okres prezentów pod choinką, może się M! opamięta, poza tym będzie miał mnie "młodszą"!
wtorek, 6 grudnia 2011
Ho! ho! ho! Mikołaj tu był.......
Na dobry początek dnia !
Życzenia od Mikołaja WIELU PREZENTÓW dla wszystkich blogowiczek !
U mnie był...ale jak narazie to tylko czapkę zostawił i rozrzucone ciuchy na fotelu ;( i okruchy śniadania na stole i gazety byle gdzie....no normalnie mu nakopię w żyć!
Życzenia od Mikołaja WIELU PREZENTÓW dla wszystkich blogowiczek !
U mnie był...ale jak narazie to tylko czapkę zostawił i rozrzucone ciuchy na fotelu ;( i okruchy śniadania na stole i gazety byle gdzie....no normalnie mu nakopię w żyć!
czwartek, 1 grudnia 2011
Woreczki z aniołami i dodatek do.......
Wczoraj zrobiłam dla znajomej woreczki z Aniołkami ( w środku orzechy i mają jeszcze dołożyć jakieś cukierki) dla dzieci, które w szkole organizują "Wigilijki". Koszt bardzo ograniczony ale wyszły bardzo fajnie i znajoma jest cała hepi :) zdjęcia nie najlepsze, bo woreczki w różnych świątecznych kolorach. Na wierzchu ozdóbka z gałązki, szyszki i kokardki.
i znowu się chwalę zakupami....no nie zakupami.W domu gadulam, że to dokładali jako gratisy do zakupu chlebusia ;)
i znowu się chwalę zakupami....no nie zakupami.W domu gadulam, że to dokładali jako gratisy do zakupu chlebusia ;)
środa, 23 listopada 2011
czwartek, 10 listopada 2011
Z rańca.......
Tak mnie gonią robótki, że dziś na nogach jestem już od 6.00. Ale jeszcze nic z xxx nie popełniłam, nadrabiam zaległości no można powiedzieć komputerowe.
W ubiegłym roku zrobiłam kwiaty (cięte hi hi hi), były takim ozdobnym dodatkiem na wystawę ubiegłoroczną u nas w MOSiR i po wystawie....... przeleżały w reklamówce. Doczekały się wazonu, narazie stoją w pokoju, ale ja nie specjalnie lubię tego typu ozdoby, pewnie za jakiś czas coś z nimi zrobię. Wystarczy, że przewinie się ktoś przez dom i jak się spodobają (pierwszy zachwyt - musi być), to dostanie. Bez wazonu oczywiście! Wazon po zakupie, zanim doszłam do domu zdążyłam upuścić i pękł - ma rysę, ale na suszki może być, tylko muszę jakoś zamalować tę rysę z tyłu.
W sumie bardzo fajnie wygląda na komodzie ;)
W ubiegłym roku zrobiłam kwiaty (cięte hi hi hi), były takim ozdobnym dodatkiem na wystawę ubiegłoroczną u nas w MOSiR i po wystawie....... przeleżały w reklamówce. Doczekały się wazonu, narazie stoją w pokoju, ale ja nie specjalnie lubię tego typu ozdoby, pewnie za jakiś czas coś z nimi zrobię. Wystarczy, że przewinie się ktoś przez dom i jak się spodobają (pierwszy zachwyt - musi być), to dostanie. Bez wazonu oczywiście! Wazon po zakupie, zanim doszłam do domu zdążyłam upuścić i pękł - ma rysę, ale na suszki może być, tylko muszę jakoś zamalować tę rysę z tyłu.
W sumie bardzo fajnie wygląda na komodzie ;)
poniedziałek, 7 listopada 2011
Wanessa........
A to Wanessa! Ma 3 latka i jest pyskata, na rowerku sama jeździła już po 3 godzinach nauki, a i popłakała się, jak zobaczyła, że paki nie ma z rowerem, a rowerek był złożony w wielkiej walizie. Nie odzywała się przez 2 godziny i chodziła naburmuszona .Tak ogólnie to jest wielka "przylepa"jak mój siostrzeniec!
czwartek, 3 listopada 2011
Moc xxxxxx.....
Będąc w wielkim świecie tzn. na wyjeździe nie zapomniałam zajrzeć do kiosków z gazetami, bo u mnie SUSZA, albo "nie było jeszcze" albo "już nie ma" albo "nie dostajemy" - zakupy dokonane w Lututowie i Wieluniu, a...... nie jedna przed wyjazdem w Oświęcimiu. Schematów, pomysłów co nie miara, tylko teraz wyszywać. Oczywiście czasu na te xxxxx nie kupiłam. Brak, a...."nie dowieźli" hi hi hi hi
środa, 2 listopada 2011
Zmęczona.......
W podróży byłam od niedzieli, taki okres, dziś nareszcie w domu, zmęczona , ale i też naładowana pozytywnie, bo spotkania z Rodzina bliższą i dalszą. Pogoda dopisała, groby odwiedzone, chwile zadumy i cichych pogawędek i wspomnienia... och
Dziś tylko ......
Dziś tylko ......
czwartek, 27 października 2011
Stroiki i coś jeszcze......
Dziś miałam bardzo twórczy dzień, bo po pierwsze: już zrobiłam stroiki na groby bliskich, oczywiście tego "miodu" na każdym kroku, ale mam zapas kwiatów, liści i dodatków, a groby daleko, więc muszą być na całą zimę, wyjazd bardzo podzielony (dobrze, że 4 dni wolne) i w sumie to biję się myślami, czy takie dzieła pokazywać.Ostatecznie pokażę, bo jakby nie było to też rękodzieło i robione od serca. Poza tym lubię robić stroiki, jestem z tą praca SAMA i jest to czas na myślenie i wspominanie i takie tam gadanie z osobą dla której robię ten stroik. Zbyt osobiste ? Przepraszam, ale tak mnie naszło!
po drugie: jak już miałam rozgrzany pistolet do kleju to wreszcie zrobiłam dla zaprzyjaźnionego "warzywniaka" ozdoby na koszyki, takie jesienne, wyszło tego 16 szt., ale na zdjęciu wszystko walnięte na kupę.....
i po trzecie, nareszcie zrobiona ramka na zdjęcie Vanessy, zdjęcie ma być "morskie"....
po drugie: jak już miałam rozgrzany pistolet do kleju to wreszcie zrobiłam dla zaprzyjaźnionego "warzywniaka" ozdoby na koszyki, takie jesienne, wyszło tego 16 szt., ale na zdjęciu wszystko walnięte na kupę.....
i po trzecie, nareszcie zrobiona ramka na zdjęcie Vanessy, zdjęcie ma być "morskie"....
czwartek, 6 października 2011
piątek, 27 maja 2011
To też moje rekodzieło.......
Powstały dwie sztalugi pod tablice z biżu...mała i duża. Prawdą jest, gdzie diabeł nie może, M! nie ma koncepcji tam babę pośle. W nosie mam, prosić się nie będę i rano pomyślałam, spacer do sklepu drewnianego zrobiłam, kupiłam co nieco i za 16 zł mam dwie sztalugi. O i to wsio na temat....
tylko nie wiem dlaczego wgrywa mi zdjęcia odwrócone, ja je do pionu, a one tu na leżąco...... Nie będę już poprawiać, bo mnie nie słucha komputer.
Poza tym zrobiłam parę zakładek, jedną wyszyłam, ale jeszcze nie wyprasowana i nie "oprawiona", breloczki xxxx
i zapraszam na pierwsze w tym roku truskawki z mojego ogródka...SMACZNEGO!
tylko nie wiem dlaczego wgrywa mi zdjęcia odwrócone, ja je do pionu, a one tu na leżąco...... Nie będę już poprawiać, bo mnie nie słucha komputer.
Poza tym zrobiłam parę zakładek, jedną wyszyłam, ale jeszcze nie wyprasowana i nie "oprawiona", breloczki xxxx
i zapraszam na pierwsze w tym roku truskawki z mojego ogródka...SMACZNEGO!
Subskrybuj:
Posty (Atom)
