czwartek, 10 listopada 2011

Z rańca.......

Tak mnie gonią robótki, że dziś na nogach jestem już od 6.00. Ale jeszcze nic z xxx nie popełniłam, nadrabiam zaległości no można powiedzieć komputerowe.
W ubiegłym roku zrobiłam kwiaty (cięte hi hi hi), były takim ozdobnym dodatkiem na wystawę ubiegłoroczną u nas w MOSiR i po wystawie....... przeleżały w reklamówce. Doczekały się wazonu, narazie stoją w pokoju, ale ja nie specjalnie lubię tego typu ozdoby, pewnie za jakiś czas coś z nimi zrobię. Wystarczy, że przewinie się ktoś przez dom i jak się spodobają (pierwszy zachwyt  - musi być), to dostanie. Bez wazonu  oczywiście! Wazon po zakupie, zanim doszłam do domu zdążyłam upuścić i pękł - ma rysę, ale na suszki może być, tylko muszę jakoś zamalować tę rysę z tyłu.

W sumie bardzo fajnie wygląda na komodzie ;)

4 komentarze:

  1. nie wiem czego od nich chcesz.. są urocze :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Szczerze mówiąc, też nie przepadam za tego typu ozdobami, ale ten jest cudny :)
    buziaki

    OdpowiedzUsuń