wtorek, 29 listopada 2011

Ukończone krateczki, brązy i róże pudrowane.......

Kapka rzeczy ukończona, można pokazać. Teraz na "warsztat" wchodzi inna praca. Cierpi z tego powodu mój SAL Świąteczny, ale sam sobie winien....znowu pruję, albo ślepa jestem, albo schemat trzeba zmodyfikować po swojemu. Dziewczyny uczestniczące w SAL-u mają takie piękne "owale" wykrzyżowane, a mój do niczego, ale jestem uparta i będę pruć....nawet jeśli nie zdążę wyszyć to i tak zapamiętam ten SAL do końca życia,  właśnie z powodu prucia, prucia, prucia, prucia............
A teraz bombeczki.....





Dziś wysłałam swoją wymiankę choinkową. Stress....czy się będzie podobała jest nie do opisania.
Mam już przygotowany upominek TUSALOWY, ale na przechowanie do Cyber Julki  poleci dopiero w grudniu.

4 komentarze:

  1. Dasieńko, tyle tego robisz, że już nie wiem, która najładniejsza ;) zabieram więc wszystkie, spakuj kochaniutka mężusiowi do walizki,jak będzie w moją stronę jechał to je przejmę ;P

    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystkie bombki u Ciebie , to małe cudeńka!

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj, błędy w pracy i prucie zniechęcają :(
    Bombki cudowne i takie w nich śliczne hafciki. Podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń